Odważne Niedźwiadki

Nowinki z wiejskiego podwórka

Dzień dobry Kochani 🙂

W tym tygodniu zajmiemy się tematem: „Nowinki z wiejskiego podwórka”. Oto propozycje. Na pewno znajdziecie coś dla siebie 🙂 

  1. Zabawa orientacyjno-porządkowa “Zwierzątka”poruszajcie się swobodnie po domu/pokoju, w różnych kierunkach. Na hasło Zwierzątka, wcielcie się w postać wybranego zwierzątka z wiejskiego podwórka, naśladując sposób, w jaki się porusza, i głos, jaki wydaje. Odgłos bębenka lub klaskania jest sygnałem do ponownego, swobodnego poruszania się.
  2. Poproście rodziców, aby przeczytali wam opowiadanie Wiejskie ustronie” (autorka: Ewa Stadtmuller)

     – Nie uwierzycie, co się nam przytrafiło! – opowiadał przy kolacji dziadzio. Postanowiliśmy z babcią zabrać was na parę dni na wieś, więc zacząłem szukać gospodarstwa agroturystycznego położonego w jakiejś ładnej i spokojnej okolicy. Znalazłem. Miejsce dobrze mi znane. Patrzę na nazwisko gospodarza – coś takiego! Mój kolega z dzieciństwa też nazywał się Maciszek, ale na imię miał Staś, a nie Janusz. Dzwonię. I cóż się okazuje…? – ten Janusz to rodzony syn Stasia. Ale było radości! Staś zaprosił nas do siebie razem z wnukami.
     – Pojedziemy na wieś? – ucieszyła się Ada.
    – Oczywiście – jeśli rodzice się zgodzą – zaznaczyła babcia. Na szczęście mama z tatą nie mieli nic przeciwko temu. Olkowi zdawało się nawet, że tata puścił oko do mamy, zupełnie jakby chciał powiedzieć: „Nareszcie będziemy mieli trochę czasu tylko dla siebie”. Gospodarstwo agroturystyczne, pod wdzięczną nazwą „Ustronie”, okazało się miejscem wymarzonym na odpoczynek. Pan Staś nie ukrywał wzruszenia.
    – Wasz dziadek przyjeżdżał tu z rodzicami na wakacje – opowiadał Olkowi i Adzie.
    – Chodziliśmy razem na grzyby i jagody, paśliśmy krowy… – Ma pan krowy? – zainteresował się natychmiast Olek.
    – A mam – uśmiechnął się kolega dziadka.
    – Ta starsza to Jagoda, a ta młodsza – Malina.
    – A kaczuszki? – chciała wiedzieć Ada.
    – Kaczuszki też są. Całe popołudnie dzieci spędziły na zwiedzaniu stajni, obory i kurnika. Adzie najbardziej podobało się karmienie kur i kaczek, a Olkowi – królików. Oboje z zachwytem przyglądali się, jak pan Staś czyści konia.
    – Co prawda do pracy w polu używam traktora – opowiadał pan Staś – ale kiedy do Janusza przyjadą goście, to każdy dzieciak marzy, żeby wsiąść na prawdziwego rumaka. Olkowi natychmiast zaświeciły się oczy.
    – A czy ja… też mógłbym się przejechać? – zapytał z nadzieją w głosie.
    – Na koniu czy na traktorze? – chciał wiedzieć pan Staś.
     – Jak znam mego wnuka, to na jednym i drugim – zaśmiał się dziadzio. Trzy dni przeleciały jak z bicza strzelił. W tym czasie dzieci zdążyły zaprzyjaźnić się z Burym, który okazał się nadzwyczaj spokojnym koniem. Z Olkiem i Adą na grzbiecie spacerował po całym gospodarstwie, a w tym czasie prowadzący go za uzdę pan Stanisław opowiadał, jak mu się gospodarzy. Okazało się, że ma duże pole, na którym uprawia rzepak.
     – Musicie przyjechać w maju – zapraszał.
     – Zobaczycie, jak pięknie kwitnie.
    – Jak ty sobie, Stasiu, z tym wszystkim radzisz? – nie krył uznania dziadzio.
    – Wstaję o piątej, oporządzam zwierzęta, a potem po kolei robi się, co trzeba – odparł zadowolony gospodarz.
    – Wiesz, dziadziu, chyba będę rolnikiem – zwierzył się Olek, gdy trzeba było pożegnać wiejskie „Ustronie” i ruszać do miasta.
    – Byłbyś gotów na tak ciężką pracę? – zdziwił się dziadzio.
    – Jasne – kiwnął głową Olek.– A na wstawanie o piątej rano? – Nad tym musiałbym jeszcze popracować… – przyznał się największy śpioch w rodzinie.
  3. Spróbujcie odpowiedzieć na pytania:

    − Co zobaczyły dzieci w gospodarstwie syna pana Stasia?
    − Co robili Olek i Ada podczas wizyty w gospodarstwie?
    − Jakie obowiązki ma do wykonania rolnik?

  4. Obejrzyjcie zdjęcia dotyczące pracy rolnika. Nazwijcie poszczególne czynności.

6. Możecie nauczyć się rysować traktor KLIKNIJ TU

Powodzenia i do zobaczenia jutro 🙂